1. Hodowla
Jeśli chcemy wiedzieć z czym będziemy mieć do czynienia, to nie ma innego wyjścia. Tylko tutaj będziemy mieli 90% pewności co do charakteru zwierzaka lub jego wyglądu. Szczególnie jeśli (w przypadku psów) planujemy pracę na szerszą skalę: wystawy, zawody, szkolenia. Oczywiście, jeśli ktoś chce popisać się umiejętnościami kociego wystawiania to jak najbardziej. Jest to mniej popularne niż u psów, ale pewnie gwarantuje takie same emocje. Co nie znaczy, że nie można wziąć psa z rodowodem "ot tak". Przeciwnie! Po to się ustala standardy ras aby człowiek wiedział czego się spodziewać.
2. Schronisko
Adopcja psa lub kota ze schroniska to bardzo szlachetny czyn :) Jednakże ma swoje ryzyka, które można troszeczkę przypisać do wad.
- Nie wiadomo co zwierzak przeszedł. Musimy być przygotowani na wszystko, szczególnie, jeśli decydujemy się przygarnąć dorosłego osobnika
- Warto liczyć się z ewentualnymi kosztami leczenia. Nie każde schronisko jest takie opiekuńcze, że szczepi i sterylizuje zwierzęta
3. Fundacja/Wolontariat
Cóż. Również można odmienić los zwierzęcia, ale ja osobiście odradzam. Nie mam dobrego doświadczenia, sama brałam kotkę z takiego źródła. Okazuje się, że wolontariusze lubią kłamać i wciskać kity, tylko po to, by pozbyć się psa/kota. Mogą mówić, że zwierzak jest zdrowy, wyleczony, odrobaczony, a prawda może się okazać zupełnie inna. Oczywiście mam nadzieję, że istnieją również szczere osoby, które są "powołane" do bycia wolontariuszem w adopcji czy wolontariacie. Biorąc podopiecznego z tego źródła również musimy być na wszystko naszykowani, głównie finansowo na weterynarza. Trzeba bardzo odpowiedzialnie podejść do tej opcji.
Niektórzy chcą pójść na łatwiznę i kupują "rasowego" psa/kota z rodowodem związku, który niby jest legalny, niby ma rasowe zwierzaki, niby po rasowych rodzicach, niby się troszczy o swoje zwierzęta. Najczęściej można takich spotkać na sklepach internetowych typu Allegro, Tablica.pl. Są to pseudo-hodowle. Są to ludzie, którym zależy jedynie na pieniądzach, wcale nie troszczą się o mioty, najczęściej zwierzęta są trzymane w tragicznych warunkach,a suki rodzą kilka razy na rok. Pseudo-hodowcę można poznać po tym, że kręci, odpowiada na pytania wymijająco, nie zawsze jest chętny do pokazania w jakich warunkach mieszkają psy/koty. A przede wszystkim - po rodowodzie. Jedynymi legalnymi związkami są FCI (ZKwP - psy) oraz FIFe (koty). Co nie znaczy, że tu nie można spotkać takich osób. Można, ale o wiele, wiele rzadziej.
Zapewniam, że ŻADNA porządna i szanująca się hodowle nie sprzedaje szczeniąt/kociąt na takich stronach. Dlatego poważnie zbadajmy hodowlę, z jakiej chcemy zakupić zwierzaka.